DevDay

Kosmiczny DevDay 2016 – było odlotowo!

Jeśli miałabym jednym słowem podsumować tegorocznego DevDaya to byłoby to słowo inspirujący.

Przede wszystkim dlatego, że tegoroczna konferencja nie była skupiona tylko wokół świata .NET jak do tej pory, ale zdecydowanie wybiegała poza niego dostarczając mnóstwa ciekawych prezentacji na różne tematy. Niejednokrotnie miałam duży dylemat, którą prelekcję wybrać, ale nigdy wyboru nie żałowałam. Dlatego też nie mogę się doczekać kiedy prezentacje pojawią się online, by zapoznać się z tym z czego musiałam zrezygnować.

No dobra – ale dlaczego kosmiczny? Otóż na identyfikatorach umieszczone było słowo Explorer i w takim też duchu utrzymane były trzy prezentacje – pierwszego dnia „NASA’s Ant-Inspired Swarmie Robots” (Kurt Leucht), drugiego – „We Are The Explorers!” (Kurt Leucht) i „To The Moon” (Russ Olsen). Pierwszej nie widziałam, ale dwie następne polecam jako motywujące by spojrzeć na to co robimy w pracy troszkę szerzej – jako coś co ma wpływ na życie innych ludzi i świat. Przyznam, że sama często mam problem w tym, żeby zobaczyć sens niektórych rzeczy, dlatego warto było tego posłuchać. Zwłaszcza, że opowiedziany został kawał historii przygotowań do lotów w kosmos. Zainteresowało mnie to do tego stopnia, że postanowiłam zgłębić temat. Chyba zacznę od jakiś filmów o lotach w kosmos:) Przesłaniem wspomnianych prezentacji było również to, że nie ma rzeczy niemożliwych i że warto próbować do skutku.

Nowe rzeczy, z którymi się zapoznałam w trakcie konferencji to ReactJS i pojęcie Service Worker. ReactJS nie miałam do tej pory okazji spróbować, ale tak bardzo mi się spodobał, że chyba wymyślę sobie niedługo coś co mogłabym w nim napisać, żeby się nauczyć. Z kolei Service Worker, choć jeszcze nie do końca wspierane przez wszystkie przeglądarki, uważam za naprawdę fajną opcję i coś co zdecydowanie rozszerza możliwości aplikacji przeglądarkowych.

Bardzo podobały mi się prezentacje Niall Merrigan’a  i „How Did You Find That?” I „A Security Testers Toolbox”. W pierwszej z nich pokazany został szereg systemów dostępnych bez hasła przez zdalny pulpit lub VNC. Okazuje się, że w 2.5 minuty jesteśmy w stanie przeskanować internet w poszukiwaniu takich rzeczy i przejąć sterowanie nad basenem, ogrzewaniem, systemem do hydromasażu, jachtem, tartakiem czy inteligentnym domem. Do tego dochodzi jeszcze cała masa kamer internetowych przez które można podglądać domy, dzieci sklepy. Wymieniłam tylko niektóre, Niall wymienił kilkadziesiąt a jest ich pewnie o wiele więcej. Druga prezentacja pozwalała zapoznać się z narzędziami do testowania zabezpieczeń – nie wszystko zadziałało, ale i tak było bardzo ciekawie:) Niall prowadzi prezentacje w bardzo fajny i zabawny sposób  – z przyjemnością się go słucha.

Fajnie też słuchało mi się prelekcji Zacha Holmana „Firing People”, który na swoim przykładzie opowiedział nam o zwalnianiu ludzi – problemach z tym związanych oraz radach co robić i czego nie robić – dla zwalniających i zwalnianych.

Zdecydowanie przyda mi się również to, czego dowiedziałam się na prezentacji „Modern Performance Best Practices” Dustina Whittle. Dustin pracuje w firmie AppDynamics, która tworzy oprogramowanie wspomagające śledzenie wydajności aplikacji internetowych i wyszukiwanie słabych punktów. Pokazał kilka darmowych narzędzi, które można użyć w codziennej pracy – jak Site Speed czy WebPageTest.

Żeby dowiedzieć się jak zająć się moją niedawno opublikowaną aplikacją od strony marketingowej udałam się na prelekcję Sharon Steed „Empathy Marketing: Why Vulnerability is the Greatest Tool in Your Arsenal” – niestety jednak niewiele nowego ona dla mnie nie wniosła, gdyż jednak komunikacja i wczucie się w użytkownika to jest to co zawsze starwiam na pierwszym miejscu.

Pierwszego dnia uczestniczyłam również w „Lightning Talks”, w trakcie których pojawiły się trzy tematy: „Remotely Agile”, „Spaced repetition algorithm” i „Statistical Forecasting: Estimating Made Easy”.

Pierwszy był tak naprawdę opisem tego jak wygląda metodologia Agile w pracy zdalnej. Czyli, że zamiast siedzieć w jednym pomieszczeniu wszyscy łączą się głosowo na jednym kanale i tak przeprowadzają standupy, retrospekcje czy demo.  Padła jedna ważna rada – by nigdy nie łączyć się grupą z jednego komputera np. w sali konferencyjnej podczas, gdy inne osoby łączą się ze swoich stanowisk. Dlatego, iż ważne jest by wszystkich było słychać jednakowo dobrze a tak się nie dzieje jeśli np. jedna osoba łączy się ze swojego komputera a kilka z sali konferencyjnej. Wówczas łatwo o zły przepływ informacji.

Drugi temat interesował mnie najbardziej ponieważ opowiadał, oczywiście w wielkim skrócie, o algorytmach wykorzystywanych przez aplikacje do nauki języków takie jak SuperMemo, Anki, Duolingo czy Memrise. Uwielbiam uczyć się języków obcych i kilka z tych aplikacji wykorzystuję regularnie. Do tego zawsze chciałam w tej kwestii stworzyć coś swojego. Być może dzięki wiedzy nabytej podczas konferencji znów wrócę do tematu.

Trzeci – użycie statystyki w estymowaniu zadań. No cóż… nie przekonało mnie to. Estymowanie to bardzo trudna sprawa i wydaje mi się, że bardzo ciężko znaleźć czynniki, które mogłyby się stać współczynnikami pewnych równań:)

Pierwszy dzień konferencji zakończył się bardzo optymistycznie prezentacją „Optimism” Reginalda Braithwaite. Nie dowiedziałam się niczego nowego, ale bardzo lubię słuchać tego typu prelekcji lub też czytać artykuły po to, by podtrzymywać w sobie pewne wzorce ułatwiające optymistyczne podejście do życia. Reginald książkę po którą chętnie sięgnę:  “Learned Optimism,”  Martina Seligmana.

Tym optymistycznym akcentem zaczęliśmy mniej formalną część konferencji i z Multikina w którym były prelekcje, przenieśliśmy się do specjalnie postawionego namiotu za kinem na afterparty. Można było napić się piwa lub wina i przegryźć co nieco a także pogadać z ludźmi. W okolicy godziny 22ej impreza przeniosła się do jednej z nowych krakowskich (a właściwie krakoskich) piwnych miejscówek czyli do Weźże Krafta na Dolnych Młynów. W doborowym towarzystwie zabawa była przednia. Nie dotrwałam jednak do końca by następnego dnia móc z niezmąconym zbytnio umysłem uczestniczyć w dalszej części konferencji.

I tak właśnie znalazłam dużo inspirujących informacji w prezentacji „A Homespun Decentralised DIY Data Science Research Pipeline for the Internet of *Your* Things” Jose Dominguez’a. Myślę, że data science i machine learning to jest coś czego chciałabym spróbować więc i ten temat zamierzam zgłębić w najbliższym czasie. Tym bardziej, że dużo w tym wszystkim matematyki, która była moim głównym powodem, by zająć się programowaniem. Może to właśnie TO?

Ciekawą nowinka był również temat „Getting Physical with Web Bluetooth” prowadzony przez Uri Shaked. Pokazał nam jak za pomocą aplikacji napisanej w JS sterować inteligentną żarówką lub robotem. Jest moc:)

Wybrałam się również na prezentację „Fall in Love in Human, or Why Engineers are the Best Designers” Adama Jaworskiego. Zrobiłam to troszkę z przekory, gdyż nijak nie zgadzałam się z tym stwierdzeniem, ale jednak Adamowi udało się mnie przekonać. Zdecydowanie lepiej współpracować ściśle z użytkownikiem i poznawać jego potrzeby niż po prostu zdać się na modny i ładny design, który niekoniecznie będzie przez użytkownika lubiany i będzie dla niego wygodny. Adam mocno odróżnił projektowanie od robienia grafiki dzięki czemu temat prezentacji naprawdę nabrał sensu.

Podsumowując: dużo się działo, były świetne tematy i dużo fajnych ludzi. Nie mogę też nie wspomnieć o dobrym jedzeniu:) Było super! Tak trzymać i do zobaczenia za rok!

Jedna myśl na temat “Kosmiczny DevDay 2016 – było odlotowo!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *