Grzechy rekruterów – oferta pracy w „Białym Stoku”

Jest tyle historii o tym czego to złego nie robią kandydaci na dane stanowisko podczas procesu rekrutacji. Jednak mam wrażenie, że mało się pisze o drugiej stronie – czyli rekruterach. Co jakiś czas wpadają mi w ręce różne smaczki typu mail zatytułowany „Szanowny Panie”, oferta pracy na stanowisku księgowej lub na stanowisku programisty, ale kompletnie niezwiązane z moimi umiejętnościami. Co ciekawe często rekruterzy dodają na wstępie, iż „dogłębnie zapoznali się z profilem” (LinkedIn).

Ale dość historii z przeszłości – zaczynam cykl poświęcony niezapomnianym propozycjom zawodowym. Dziś na przykład napotkałam coś takiego:

Rekruterzy

Poszukiwani developerzy JEE, ale tytuł i opis stanowiska (którego już nie przeklejałam) sugerują, że jednak mogłoby chodzić o programistów .NET. Jakby tego było mało – jedna z lokalizacji pracy to „Biały Stok”, więc jeśli nie chodzi o biały, bo ośnieżony, górski stok, to tutaj też kiepsko;) Do tego zupełnie niegramatyczne sformułowanie: „firmy z zajmującej się produkcją oprogramowania dedykowanego”.
Rekrutacja przezornie „ukryta” a więc nie wiadomo kto stoi za tą ułańską fantazją;)