Trochę problemów #dajsiepoznac

No i zaczęły się duperelki. Oprócz poprzednio opisywanych ewentualnych zmian w algorytmie (które chyba jednak poczekają troszkę dłużej, bym zmieściła się w początkowym harmonogramie) pojawia się teraz mnóstw pierdół. Czyli teraz 80% czasu, który spędzę na całej pracy nad aplikacją zajmie 20% najmniejszych rzeczy:) Mniej więcej:)

W końcu wgrałam aplikację na „żywe” urządzenie i od razu się okazało, że wygląda fatalnie;) No dobra, może nie aż tak – po prostu CardView oraz RecyclerView, których użyłam w aplikacji okazały się mieć nieco inne kolory niż na emulatorze przez co ramka na kartach przestała być widoczna;) Przy okazji poprawiania tego postanowiłam zrezygnować z CardView i zastąpić go zwykłym RelativeLayout. Na potrzeby aplikacji jest on wystarczający.

Dlaczego tak długo zwlekałam z testem na „żywym” urządzeniu? Jeśli dobrze pamiętam, by na Windows podłączyć telefon do Android Studio trzeba było jakieś specjalne sterowniki instalować, tylko ze strony Google itd. W dodatku mam nietypowy telefon, bo Honor 7, więc bałam się, że będzie kiepsko. Możliwe, że na Windows coś się zmieniło, ale…
Na Ubuntu nie musiałam robić dosłownie niczego. Żadnych instalacji dodatkowych sterowników – nic! Podłączyłam, Android Studio od razu go wykryło i bajka! No dobrze, jedyne co się stało, to że zapomniałam zmienić konfigurację aplikacji by obsługiwała najnowszego Androida, ponieważ zapomniałam, że co dopiero zaktualizowałam system w telefonie:) Przez to pokazywało mi wersję SDK telefonu jako 1 i oczywiście niekompatybilną z aplikacją.
Przyznam, że fajnie jest widzieć jak to wygląda na prawdziwym ekranie i w ogóle, że wygląda!

Niestety z tego co udało mi się ustalić, by uzyskać dostęp do bazy danych sqlite mojej aplikacji na telefonie, muszę go zrootować. Jeśli to jedyna metoda, to trochę mnie to martwi, bo za nic nie chce mi się tego robić bez naprawdę megawielkiego powodu. Przez to musiałam dopisać do aplikacji metodę, która przy okazji tworzenia nowej bazy danych zasila ją jakimiś danymi, żebym miała co testować na urządzeniu. Póki co – to musi wystarczyć.

Kolejna rzecz – podejrzewam, że tutaj to już na pewno jakiś głupi błąd, ale ciekawa jestem skąd się to bierze. Mianowicie ponieważ lista prognoz jest tak naprawdę listą zakupów z której można odhaczyć, że coś się kupiło, chciałam zrobić to w ten sposób, że zaznaczamy wiersz pacnięciem i wówczas pojawia się ikonka „odhaczenia”. Niestety jednak ikonka ta pojawia się w innym rozmiarze niż bazowa i późniejszy powrót do ikonki bazowej zmienia także jej rozmiar. Coś takiego: normalna – tap – większa odhaczona – tap – większa normalna. Wydaje mi się, że ma to związek z tym, że podmieniam obrazek z kodu, ale nie wiem jaki:) Na dodatek widać, że obrazek jest sztucznie przeskalowany, bo jest lekko rozmyty.
W sumie to moja pierwsza tego typu zagwozdka. Próbowałam ustawień android:adjustViewBounds i android:scaleType, ale mi nie pomogły. Jednak póki co postanowiłam się tym nie przejmować, bo tego typu rzeczy będę musiała rozwiązać przede wszystkim, gdy będę dopasowywać obrazki i aplikację do szerszej gamy urządzeń.

2 myśli na temat “Trochę problemów #dajsiepoznac”

  1. Na Windowsie też podłączamy telefon i działa, więc proszę tu nie robić czarnego PR-u! ;D
    Choć, co ciekawe, 6-letnia Xperia działa idealnie, a nowiutki Samsung się co 5 minut rozłącza.

  2. To świetna wiadomość! W takim razie muszę znów spróbować. Kiedyś z moim Honorem nie szło:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *